fbpx
Skip to content Skip to footer

Ból okolicy międzyłopatkowej

Ból okolicy międzyłopatkowej – Przyczyny i rozwiązania

Większość z nas doświadczyła kiedyś dokuczliwego bólu „gdzieś między łopatkami”. Czasem pojawiał się on po długotrwałej nieruchomej pozycji (np. praca przy biurku), nagle podczas ćwiczeń, czy nie wiadomo skąd rano po przebudzeniu. Przyczyn może być wiele, a skutek jeden – dyskomfort. Razem z bólem pojawia się ograniczenie ruchu, trudno nam wtedy zmienić pozycję, wstać z łóżka, obrócić się, a nawet ubrać. Co w takiej sytuacji zrobić? Dużo osób wybiera opcję przeczekania, przez co skazuje się na nawet kilkutygodniowe cierpienie i obniżenie jakości życia. A wystarczy odpowiednio dobrana terapia lub masaż (z dojazdem do domu 😉 ) i powrót do normalnego życia jest możliwy już następnego dnia.

Czym jest ból? Jest to sygnał alarmowy. Organizm daje nam znać, że coś jest nie tak. Dotyczy to zarówno poważnych chorób, jak i codziennych sytuacji. Chyba wszystkim znane jest doświadczenie z palcem i wrzącą wodą. Gdy temperatura jest zbyt wysoka i grozi uszkodzeniem tkanek, szybko cofamy rękę. Jest to automatyzm, czyli odruch bez udziału naszej woli. Dzieje się tak, ponieważ naturalnym działaniem naszego organizmu jest zminimalizowanie jego uszkodzeń. Tak samo jest w przypadku bólu pleców, a konkretnie omawianego tutaj odcinka piersiowego kręgosłupa. Ból wskazuje na jakąś jego dysfunkcję, jednak organizm sam od niej nie ucieknie, jak w przypadku palca i wrzątku. Dlatego docelowym jego działaniem jest unieruchomienie bolącej części w imię zasady, że gdy coś się nie rusza, to nie boli. Na szczęście jest to proces długotrwały, któremu można przeciwdziałać.

Jakie mogą być przyczyny bólu okolicy międzyłopatkowej? Jest ich wiele, od chorób autoimmunologicznych, przez dyskopatie, do szeroko pojętych dysfunkcji tkanek miękkich. Również niektóre choroby narządów wewnętrznych mogą objawiać się bólem w tym obszarze. Poniżej przedstawię kilka z przyczyn tej dolegliwości oraz pokrótce omówię niektóre metody radzenia sobie z nimi.

– ZZSK (Zesztywniejące Zapalenie Stawów Kręgosłupa) – choroba o podłożu immunologicznym polegająca na stopniowym usztywnianiu głównie stawów kręgosłupa i otaczających go tkanek.

Jej początkowymi objawami jest tzw. zapalny ból pleców, który pojawia się rano i towarzyszy mu uczucie sztywności. Najczęściej lokalizuje się w dolnej części kręgosłupa lub w okolicy międzyłopatkowej, może opasać klatkę piersiową, promieniować do głowy, kończyn dolnych, czy górnych. ZZSK jest chorobą postępującą, można ją jedynie spowolnić i złagodzić jej przebieg farmakoterapią. Niezbędna jest w tym schorzeniu również fizjoterapia. Odpowiednie ćwiczenia pozwalają jak najdłużej utrzymać komfort życia na wysokim poziomie. Szczególna uwaga powinna być poświęcona ćwiczeniom oddechowym i rozciągającym. Zapobiegają one przyjmowaniu zgarbionej pozycji i „zamknięciu” klatki piersiowej. Co prawda nie zatrzymamy nimi unieruchomienia kręgosłupa, ale możemy sprawić, że usztywni się on w możliwie najbardziej fizjologicznej pozycji.

– złamanie trzonu kręgu – towarzyszy mu ostry przeszywający ból w miejscu złamania. W piersiowym odcinku kręgosłupa mają one najczęściej charakter kompresyjny, czyli zgnieceniowy.


Najbardziej narażoną grupą osób na ten uraz są osoby z osteoporozą, czyli zmniejszoną gęstością kości. W ich przypadku nie potrzeba dużej siły, aby nastąpiło złamanie, wystarczy nawet niezauważenie ostatniego stopnia przy schodzeniu ze schodów. U osób zdrowych często ma ono miejsce w wyniku upadku z dużej wysokości lub podczas wypadku komunikacyjnego. W przypadku kompresyjnego złamania trzonu kręgu jakakolwiek terapia manualna czy masaże są zabronione. Z bólem możemy walczyć jedynie farmakologicznie i poprzez zaopatrzenie ortopedyczne mające na celu odciążenie kręgosłupa, w poważniejszych przypadkach konieczne jest leczenie operacyjne.

– zwyrodnienia kręgosłupa – dotyczą one stawów międzykręgowych oraz stawów między żebrami i kręgosłupem. Powierzchnie chrząstek stawowych, które powinny być gładkie ulegają pofałdowaniu oraz pojawiają się osteofity, czyli narośla kostne (następuje nadbudowa tkanki kostnej zwłaszcza w okolicy stawów, na obrzeżach trzonów kręgów, na końcach kręgosłupowych żeber).

Ból nie jest skumulowany w jednym miejscu, często określany jako rozlany może promieniować na boki i nasilać się przy oddychaniu. W odruchu obronnym powoduje on spięcie mięśni przykręgosłupowych. Samych zwyrodnień nie da się cofnąć, ale można rozluźnić nadmiernie napięte tkanki miękkie. I tutaj jest miejsce do działania fizjoterapeutów i masażystów. Teoretycznie każdy rodzaj masażu jest skuteczny w przypadku nadmiernie napiętych mięśni, jednak praktyka pokazuje, że każdy organizm dobrze reaguje na inne działania. Dlatego tak ważne jest indywidualne podejście do pacjenta i rozmowa z nim na temat jego oczekiwań.

Działaniem „pierwszego wyboru” najczęściej jest masaż leczniczy. Jest to masaż, który poza podstawowymi elementami masażu klasycznego (link dotyczący masażu leczniczego tutaj: https://masujmnie.pl/masaz-leczniczy/ ) zawiera elementy terapii manualnej, np. terapii punktów spustowych. Punkty spustowe są to wyczuwalne pod palcami zgrubienia tkanek miękkich wskazujące na skumulowane napięcie w konkretnym miejscu. Gdy terapeuta je znajdzie, pacjent od razu zgłosi ból lub tkliwość. Terapia na tych punktach polega na ich uciskaniu i oczekiwaniu, aż ból czy dyskomfort odejdzie i pozostanie jedynie uczucie ucisku palców terapeuty. Dlatego niezbędna jest w niej komunikacja z pacjentem, informowanie go, co go po kolei będzie następowało, o jakich odczuciach ma nas informować i jakich efektów oczekujemy. Wynikiem terapii punktów spustowych jest uwolnienie „posklejanych” tkanek miękkich, a co za tym idzie przywrócenie ich prawidłowej ruchomości, zniesienie uczucia sztywności i zniwelowanie bólu.

Innym rodzajem masażu skutecznego w przypadku spiętych mięśni jest masaż tkanek głębokich. Specyfika tego masażu polega na braku oliwki i bardzo powolnych ruchach rąk terapeuty po ciele pacjenta. Przed terapią konieczne jest sprawdzenie ruchomości tkanki (nie tylko w okolicy bólu, ale najlepiej na całych plecach) poprzez przyłożenie ręki do ciała i próby przesunięcia jej we wszystkich kierunkach. Przy dysfunkcji któryś kierunek jest utrudniony i właśnie w tym kierunku działa terapeuta. Powoli przesuwa (wydawało by się) skórę. Nie polega to jednak na przepychaniu jej na siłę. Tkanki miękkie poddają się działaniu terapeuty i powoli rozluźniają się, co daje efekt przesuwania się jego rąk. Właśnie dlatego tak ważne jest nieużywanie oliwek, żeby ręce nie ślizgały się po skórze, tylko by terapeuta mógł się „wsłuchać” w opór tkanek. Masaż tkanek głębokich jest bardzo subtelny, nie wymaga dużego nakładu siły i dotyczy głębszych warstw ciała, niż by się to mogło wydawać obserwując z boku. Tkanki miękkie są położone warstwami, które są ze sobą bezpośrednio połączone. Wpływanie na nie działa trochę na zasadzie siatki – ciągnąc jeden sznurek wpływamy na inne, co skutkuje zmianą ich położenia. Tak samo przesuwanie skóry powoduje „pociąganie” za sobą tkanek położonych głębiej.  Działając w stronę utrudnionego ruchu, który określa się przed terapią, tkankom przywracana jest prawidłowa ruchomość, przez co rozluźniają się i dzięki czemu ból jest mniejszy. Można więc powiedzieć, że jest on mało efektowny, ale bardzo efektywny 😉

– dyskopatia – choroba krążka międzykręgowego, którego zadaniem jest amortyzowanie kręgosłupa. Może mieć ona różne postaci. Dehydratacja, czyli odwodnienie krążka międzykręgowego, która sama w sobie nie daje objawów, a przyspiesza powstanie zwyrodnień. Zapalenie krążka międzykręgowego, które objawia się silnym bólem i sztywnością mięśni, a mimo to nie powinno być leczone żadną terapią manualną czy masażem z racji powstałego stanu zapalnego. Oraz przepuklina i wypuklina, które często są określane (BŁĘDNIE) mianem wypadnięcia dysku, który rzekomo można „wstawić” z powrotem. Anatomicznie jest to niemożliwe! Krążek międzykręgowy bardzo ściśle przylega do sąsiadujących kręgów i jest otoczony kilkoma więzadłami, co uniemożliwia jego wysunięcie.

Przepukliny i wypukliny są spowodowane przeciążeniami w obrębie kręgosłupa. Krążek traci swoją ścisłą formę i zaczyna się uwypuklać, głównie w kierunku kanału rdzenia kręgowego. Mogą one nie dawać żadnych objawów, jednak najczęściej jest to ból, wzmożone napięcie mięśniowe, promieniowanie do kończyn górnych (w przypadku zmian w odcinku lędźwiowym będzie to promieniowanie do kończyn dolnych). Z tym terapeuta sobie poradzi. Jednak gdy pojawiają się drętwienie, zaburzenia czucia, czy osłabienie siły trzeba niezwłocznie skontaktować się z lekarzem.

Skuteczną metodą masażu jest w tym przypadku masaż tkanek głębokich. Działając niewielką siłą terapeuta nie zwiększa dolegliwości bólowych pacjenta, a rozluźnia tkanki. Często wykorzystywane są również techniki manipulacji stawów kręgosłupa, pod warunkiem, że nie ma sekwestru (fragmentu krążka, który całkowicie się oderwał i znajduje się w kanale kręgowym). Na czym polegają te manipulacje? Znając anatomię stawów międzykręgowych terapeuta może wykonać szybki i precyzyjny ruch w danym stawie, któremu często towarzyszy charakterystyczny trzask. To potoczne „strzelanie z kręgosłupa” 😀 Podczas tego trzasku ciśnienie w stawie robi się ujemne, co może skutkować „zassaniem” przepukliny lub wypukliny z powrotem do krążka międzykręgowego. Czynnik drażniący jest mniejszy, przez co mija napięcie mięśni i ból.

– przeciążenia tkanek miękkich – najczęstsza przyczyna bóli przestrzeni międzyłopatkowej. Nieprawidłowa pozycja przed komputerem czy telewizorem, podczas czytania, na wykładach – kto z nas tego nie zna! Garbienie się, krzywe siedzenie powoduje nadmierne rozciągnięcie jednych partii mięśni i przykurczenie drugich. Tutaj działanie jest najprostsze, chociaż dużo pracy jest po stronie pacjenta. Terapeuta i masażysta wszelkimi możliwymi metodami mogą rozluźnić napięte mięśnie i wzmocnić te naciągnięte. Czy to będzie masaż klasyczny, czy tkanek głębokich, masaż gorącymi kamieniami, czy bańką chińską (jest ona dobra nie tylko na cellulit 😉 ), każde działanie jest skuteczne.

ALE

Praca terapeuty będzie szła na marne, jeśli pacjent nie zmieni swoich nawyków. Stanowisko pracy przy biurku musi zostać dostosowane odpowiednio do jego wysokości. Musi kontrolować pozycję swojego ciała, nauczyć się świadomości jak stoi, siedzi, leży. Może czas zmienić materac do spania? Warto też wprowadzić ćwiczenia rozciągające i relaksacyjne. Terapeuci i masażyści po masażu instruują pacjentów, jak sobie pomagać w codziennym życiu, ale na tym ich praca się kończy. Piłka po stronie pacjenta.

Jak widać można sobie pomóc. Nie warto przeczekiwać. Wystarczy umówić się do gabinetu fizjoterapeuty lub masażysty, albo zamówić masaż z dojazdem do domu, żeby szybko wrócić do normalności. Masujmy się i cieszmy się życiem! 😀

Zostaw komentarz

subskrybuj i śledź promocje

Subskrybuj i śledź promocje