Kiedy ból głowy jest niebezpieczny?

Kiedy ból głowy jest niebezpieczny?

Jak już kiedyś wspominałam w artykule „Ból okolicy międzyłopatkowej”, ból jest sygnałem alarmowym. Może być znakiem, że została zaburzona homeostaza organizmu, czyli jego wewnętrzna równowaga. Za utrzymanie homeostazy odpowiada wiele współpracujących ze sobą mechanizmów, które regulują najważniejsze parametry ciała, jak np. jego temperaturę, objętość płynów ustrojowych, ciśnienie tętnicze krwi, czy ciśnienie osmotyczne. Ich równowaga i odpowiednie wartości są warunkiem zdrowia.

            Czy w takim razie każdy ból głowy jest objawem choroby? Niekoniecznie.

            Najczęściej towarzyszące nam bóle głowy wynikają zazwyczaj z błahych powodów. Po niewyspaniu się, przy zatruciu pokarmowym, niedostatecznym nawodnieniu organizmu, niegroźnym katarze, czy z powodu głodu. Taki ból głowy, choć jest męczący i może nam chwilowo utrudnić normalne funkcjonowanie, nie sprawia, że od razu zapisujemy się do lekarza.

            Ból powinien nas zaalarmować, gdy jest nagły i ostry, gdy zaczyna się powtarzać, nie znamy jego przyczyny, długofalowo utrudnia nam codzienne funkcjonowanie. Gdy zaczął się pojawiać po wypadku, upadku, czy urazie. Gdy nie reaguje na leki, które zazwyczaj go niwelowały. Gdy oprócz bólu głowy mamy inne objawy, jak np. zaburzenia świadomości, widzenia, mowy, problemy z poruszaniem się, koordynacją. Z takim bólem koniecznie musimy zgłosić się do lekarza. Poniżej przedstawię i spróbuję opisać kilka stanów (tylko kilka, bo jest ich mnóstwo), które wymagają niezwłocznej konsultacji ze specjalistą.

Migrena.

            Jej nazwa często jest używana w celu dramatycznego określenia bólu głowy i fatalnego samopoczucia. A bardzo niesłusznie. Jest to poważna choroba, którą najczęściej leczy się jedynie farmakologicznie. Jej przyczyna nie do końca jest znana. Uważa się, że jest dziedziczona genetycznie, przez co nie ma leku bezpośrednio na nią. Leczy się jedynie jej objawy, żeby występowały jak najrzadziej, lub w jak najmniejszym natężeniu. Oprócz napadów pulsującego bólu towarzyszą jej nudności i wymioty, nadwrażliwość na światło (fotofobia), zapachy (osmofobia) i dźwięki (fonofobia) – często zakrawające wręcz na nietolerancję na te bodźce. Na szczęście rośnie świadomość społeczeństwa i osób zmagających się z migreną na temat tej choroby, i oprócz farmakoterapii coraz częściej wprowadzana jest do jej leczenia terapia manualna. Skuteczne w przynoszeniu ulgi okazują się mobilizacje tkanek miękkich w obrębie szyi, stawów skroniowo-żuchwowych i całej głowy. Dzisiejsze czasy umożliwiają pacjentom migrenowym korzystanie z fizjoterapii również podczas ataków dzięki firmom oferujących masaż z dojazdem do domu, nawet gdy nie są w stanie podnieść się z łóżka.

Krwiak podpajęczynówkowy.

            W momencie pęknięcia krwiaka podpajęczynówkowego pojawia się przeszywający ból głowy, promieniujący do potylicy, często opisywany jako najgorszy ból w życiu. Jest to jego charakterystyczny objaw. Mogą mu również towarzyszyć wymioty lub napady padaczkowe. Leczenie krwotoku podpajęczynówkowego polega na jak najszybszym operacyjnym zatamowaniu krwawienia i ewakuacji krwi, która już dostała się do przestrzeni podpajęczynówkowej. Dlatego przy wystąpieniu tak charakterystycznego bólu głowy ważny jest czas zgłoszenia się do lekarza. Krew, która wylała się z krwiaka powoduje uszkodzenie mózgu. Im jej więcej, tym jest ono rozleglejsze. Po ustabilizowaniu stanu pacjenta, neurochirurg ocenia stopień uszkodzenia mózgu i konieczne jest jak najszybsze wprowadzenie rehabilitacji w celu utrzymania, lub poprawy funkcjonowania pacjenta.

Nadciśnienie tętnicze.            

Często przy jednodniowym bólu głowy mówi się „pewnie ciśnienie się zmienia”. I najczęściej jest to prawdą, zwłaszcza u meteopatów, osób wyczulonych na warunki pogodowe i dotyczy ciśnienia atmosferycznego. Jednak gdy chodzi o zmiany ciśnienia tętniczego naszego organizmu, już nie można bólu głowy bagatelizować. Nieleczone nadciśnienie może doprowadzić do zawału mięśnia sercowego, czy udaru mózgu. Oczywiście nie od razu. Na zmiany układu sercowo-naczyniowego lub innych organów wewnętrznych (np. nerek, lub oczu) w przebiegu tej choroby pracujemy wiele lat. Jednak jej efekty mogą być w naszym odczuciu nagłe, ponieważ nadciśnienie tętnicze poza okresowym bólem głowy i zmęczeniem często nie daje żadnych innych objawów. Dlatego też przy częstym występowaniu tych dwóch należy zgłosić się do lekarza, żeby nadciśnienie wykluczyć, lub zacząć je leczyć

Ból głowy po urazie.

            Gdy kilka dni po wypadku zaczynamy odczuwać dolegliwości bólowe, od razu powinna nam się zapalić czerwona lampka. Ból głowy może w tym przypadku wskazywać na stopniowo powiększający się krwiak wewnątrzczaszkowy, czy rosnący obrzęk mózgu. Konieczna jest wtedy niezwłoczna interwencja neurochirurgiczna mająca na celu wyrównanie zwiększonego ciśnienia śródczaszkowego, zabezpieczenie powstałego krwiaka przed jego pęknięciem, lub zatamowanie już wynaczyniającej się do mózgu krwi.

            Uszkodzenie tkanek miękkich w przebiegu urazu również może dawać objawy bólowe do głowy. Nie są one stanem zagrażającym życiu, ale na pewno zmniejszają jego komfort. Wynikają ze zwiększonego napięcia mięśniowego powstałego w odruchu obronnym. Mięśnie spinają się, aby ochronić stawy, czy narządy wewnętrzne przed nagłym nieoczekiwanym ruchem. Jest to działanie niezależne od naszej woli. Przy napięciu się tkanek miękkich w momencie urazu często ulegają one ponadrywaniu, zazwyczaj w skali mikro. Nie znaczy to, że mięśnie poodrywają się od swoich kostnych przyczepów, ale ich aktony, włókna ulegną przerwaniu, przy zachowaniu ciągłości całego mięśnia. Napięcie powstałe w tym mechanizmie w obrębie szyjnego odcinka kręgosłupa przenosi się na mięśnie czaszki, powodując napięciowe bóle głowy. Bez problemu poradzi sobie z tym fizjoterapeuta. Po wykluczeniu niestabilności stawów odcinka szyjnego kręgosłupa i braku uszkodzeń kości i tkanki nerwowej (korzenie nerwowej, rdzeń kręgowy), jego działanie będzie polegało na przywróceniu prawidłowego balansu mięśniowego głowy, szyi, obręczy barkowej, piersiowego odcinka kręgosłupa. Dzięki temu napięcie mięśniowe powodujące ból głowy zostanie unormowane, dolegliwości bólowe zniwelowane i komfort życia odzyskany.

Ból głowy i sztywność karku często jest spowodowany infekcjami, np. niebezpiecznym zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych, czy zapaleniem mózgu. Ból głowy towarzyszy też zapaleniu zatok. Zlokalizowany jest na czole w okolicy nasady nosa i nasila się przy pochylaniu (charakterystyczne cechy wykorzystywane we wszystkich reklamach środków przeciw konkretnie temu rodzajowi bólu 😉 ). Neuralgia nerwu trójdzielnego daje jednostronny, krótkotrwały ból, przypominający rażenie prądem. Szczękościsk i bruksizm, problemy ortodontyczne, również objawiają się bólem głowy, wynikającym z nadmiernego napięcia struktur stawów skroniowo-żuchwowych.

Chciałabym wymienić jeszcze dwa rodzaje bólu, które nie są spowodowane procesem chorobowym w stricte tego słowa znaczeniu, a towarzyszą nam na coraz większą skalę. I mają coraz niebezpieczniejsze skutki. Towarzyszące najczęściej pracownikom biurowym , umysłowym i korporacyjnym. A mianowicie ból wynikający ze stresu i z braku ergonomii w miejscu pracy.

            Spotkałam się kiedyś z ciekawym poglądem o podziale doby na trzy równe części. Na pracę, rodzinę (lub znajomych) i odpoczynek. Oczywiście jest to podział umowny. Nie każdy organizm wymaga 8 godzin snu do normalnego funkcjonowaniu, nie każdy człowiek jest ekstrawertykiem potrzebującym do szczęścia drugiego człowieka. Ale chodzi o ogólny obraz. W dzisiejszych czasach mamy zaburzone proporcje życia. W pracy spędzamy 10, 12, czy nawet 16 godzin. Wygórowane wymagania szefa, krótkie terminy realizacji zadań, spłacany kredyt. Długotrwały stres oprócz bólu głowy może prowadzić do innych problemów zdrowotnych. Cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, zaburzenia seksualne, bezpłodność, to tylko niektóre z możliwych. Dlatego trzeba się nauczyć, jak ze stresem sobie radzić. Zadbać o higienę psychiczną, realizować hobby, znaleźć czas na relaksacyjny masaż, jeśli nie w salonie, to w zaciszu własnego domu 😉 Czasem trzeba sięgnąć po pomoc specjalisty, gdy nasze własne działania nie przynoszą efektów. Terapie już nie są tematem tabu, sięgnięcie po pomoc psychologa jest równie normalne jak udanie się do ortopedy przy problemie z kolanem. Nie bójmy się z niej korzystać.

            O ergonomię powinniśmy zadbać nie tylko w biurze, jako w miejscu pracy, ale również w domu. Zgarbiona pozycja, skręt głowy w stronę monitora, czy książki, brak przerw w wielogodzinnym siedzeniu powoduje przetrwałe spięcie w niefizjologicznym ułożeniu mięśni między innymi karku i obręczy barkowej, powodując napięciowe bóle głowy. Odpowiednie ustawienie monitora, krzesła i biurka jest pierwszym krokiem do poradzenia sobie z tym problemem. Jeśli zdecydujemy się na pomoc terapeuty lub masażysty, konieczna jest równoczesna korekta miejsca pracy. Przy jej braku wszelkie terapie rozluźniające będą spełzały na niczym. Przy skorzystaniu z masażu z dojazdem do domu (albo do biura) możemy nawet poprosić terapeutę o pomoc w ergonomicznej organizacji naszego miejsca pracy oraz o poprawę naszej pozycji podczas siedzenia przy biurku. Warto skorzystać 😉

Podsumowując.

            Przyczyn bólu głowy może być wiele. Od problemów o podłożu psychicznym, przez przeciążenia tkanek miękkich w obrębie szyi, nawet do uszkodzeń mózgu. Najważniejsza w procesie leczenia bólu głowy jest diagnostyka, żeby po kolei wykluczyć stany bezpośrednio zagrażające naszemu życiu oraz wprowadzić odpowiednie leczenie. Dlatego nie lekceważmy niepokojących bólów głowy, badajmy się i dbajmy o siebie 🙂



Dodaj komentarz